4-latek wpadł pod wózek widłowy

Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia z udziałem nieletniego mieszkańca Mikołowa, który będąc wraz z rodzicami w sklepie z materiałami budowlanymi, wpadł pod wózek widłowy. 4-latka śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Katowicach.

Do zdarzenia doszło w piątek, około godziny 20:00 w budynku sklepu Leroy Merlin w Mikołowie przy ul. Gliwickiej 28. Nieletni przebywał na terenie marketu budowlanego będąc pod opieką 34-letniej matki. Z wstępnych ustaleń śledczych wynika, że 4-latek wybiegł nagle ze stoiska z meblami kuchennymi, wprost pod jadący główną alejką sklepu wózek widłowy boczny, którym poruszał się pracownik sklepu. W wyniku zdarzenia chłopiec został przetransportowany do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. 22-letni kierujący wózkiem był trzeźwy i posiadał stosowne uprawnienia do kierowania tego typu pojazdami.

Świadkowie wypadku proszeni są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Mikołowie przy ul. Rymera 1, tel. (32) 737 72 00, 997, 112 lub każdą inną jednostką Policji.

About OldShaterhan

Twórca portalu, rozkochany w Mikołowie. Interesuje się szeroko pojętą informatyką, z którą chce wiązać swą przyszłość. Obecnie student I roku informatyki na Politechnice Śląskiej, martwi się jednak o dojazd na zajęcia.

6 thoughts on “4-latek wpadł pod wózek widłowy

    1. To nie Auchan. W Leroy nie ma wózków, w których można posadzić dziecko. Sama miałam z tym problem – zwłaszcza, kiedy byłam z dwojgiem dzieci… Biedne dziecko i biedna matka….

      1. To nie zabieraj dziecka do marketu budowlanego! A jeśli już musisz, to wiedz, że są tam normalne wózki, które miejsce dla dziecka mają. Ba, są wózki „samochodziki”, z pasami bezpieczeństwa, którymi możesz dziecko wozić.

      2. JAK NIE MA? NA ZDJĘCIU NAWET WIDAĆ TAKI WÓZEK!!! Faktycznie masz problem.. biedna bujda… ogranicz dopalacze!

  1. Matka i tak za to odpowie, bo dziecko było pod jej opieką. Nie ma co gdybać, kobieta i tak pewnie strasznie to przeżywa. Takiego brzdąca jest ciężko upilnować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *